W dniu 7 listopada 2008 r. w podziemnej ekspozycji muzealnej zorganizowano spotkanie z udziałem profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i innych zaproszonych osób poświęcone 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przedstawione zostaną również – w formie prezentacji multimedialnej – materiały archiwalne świadczące o aktywności patriotycznej mieszkańców Wieliczki w okresie zaborów. Po spotkaniu naukowym o godz. 12.00 nastąpi uroczyste odsłonięcie pomnika Józefa Hallera w komorze Saurau, noszącej dawniej imię generała. Rzeźbę w soli kamiennej wykonał Stanisław Anioł.
W ten sposób uczczono postać wybitnego patrioty i dowódcy, który poprowadził swoich żołnierzy do walki z trzema zaborcami. Wkrótce po zakończeniu wojny – 2 lipca 1919 r. – gościł w Wieliczce owacyjnie witany przed wejściem do budynku nadszybia Daniłowicza. Fakt ten przypominają fotografie archiwalne oraz wpis do księgi pamiątkowej.
Odzyskanie niepodległości w 1918 roku było jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski. Zadecydowała o tym klęska militarna wszystkich zaborców jak i wyjątkowo korzystna sytuacja na arenie międzynarodowej. Natomiast w wymiarze regionalnym ważnym czynnikiem torującym drogę do wolności była postawa społeczeństwa, umiejętność organizowania się i przetrwania w warunkach niewoli. Wiodąca rolę w rozwijaniu świadomości narodowej na terenie Wieliczki pełniły liczne stowarzyszenia, m.in. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” i Związek Strzelecki, które w atmosferze zbliżającego się konfliktu zbrojnego przybrały charakter organizacji paramilitarnych. Prowadzono regularne szkolenia wojskowe, gromadzono pieniądze na zakup broni i ekwipunku żołnierskiego. Na krótko przed wybuchem wojny, w maju 1914 r., w okolicy Biskupic odbyły się okręgowe ćwiczenia polowe w obecności Józefa Piłsudskiego – komendanta głównego Związku Strzeleckiego.
Wieliczka wystawiła dwa zwarte oddziały, które w sierpniu 1914 r. wyruszyły na wojnę: 37- osobowy pluton Związku Strzeleckiego, dowodzony przez Bolesława Szpunara oraz drużynę „Sokołów” (w sile 31 druhów), pod komendą Tadeusza Bierczyńskiego. Wkrótce wcielono je do I i II Brygady Legionów. Łącznie na frontach pierwszej wojny światowej walczyło ponad 200 żołnierzy z terenu miasta Wieliczki i dawnego powiatu wielickiego, w tym 106 ochotników w formacjach polskich; pozostali powołani zostali do armii austriackiej.
W Wieliczce zawiązał się terenowy oddział Naczelnego Komitetu Narodowego (NKN) – Powiatowy Komitet Narodowy (PKN), którym kierował miejscowy notariusz Emanuel Winter. PKN zajmował się głównie aprowizacją ludności w warunkach wojennych, rekrutacją ochotników i zbiórką pieniędzy na rozbudowę Legionów. Pomocą materialną wspierał rodziny, które straciły swoich bliskich, organizował obchody ważnych rocznic narodowych oraz kolportaż wydawnictw. Wyjątkowo spektakularna impreza odbyła się w Wieliczce w dniu 14 maja 1916 r. Uroczyste obchody rocznicy Konstytucji 3 Maja połączono z odsłonięciem Tarczy Legionowej na gmachu magistratu. Jak donosił Ilustrowany Kurier Codzienny „... potężny chór młodzieży wszystkich miejscowych szkół przy współudziale Towarzystwa „Lutni” i muzyki salinarnej pod batutą p. Nigrina odśpiewał przy rozpoczęciu tego aktu „Warszawiankę”. Po wykonaniu pieśni „Boże coś Polskę” przystąpiono do wbijania do Tarczy Legionowej ozdobnych gwoździ z wygrawerowanymi nazwiskami fundatorów i wpisywania się do księgi pamiątkowej. Akcji tej towarzyszyła sprzedaż kokardek i chorągiewek o barwach narodowych. Był to powszechnie stosowany na terenie zaboru austriackiego sposób gromadzenia społeczeństwa wokół idei niepodległościowej i jednocześnie zbierania pieniędzy na potrzeby legionowe. Wielicka Tarcza Legionowa – w latach okupacji hitlerowskiej ukryta na poddaszu miejscowej plebanii – szczęśliwie przetrwała do naszych czasów. Obecnie wraz ze sztandarami i hebanową batutą Mieczysława Nigrina prezentowana jest na wystawie w Zamku Żupnym.
Mimo trwającej wojny nie zaprzestał swojej działalności chór „Lutnia” dając wiele koncertów, często wspólnie z teatrem amatorskim, nie tylko w Wieliczce lecz także w pobliskich miejscowościach: Bochni, Dobczycach i Niepołomicach, przeznaczając uzyskany dochód na zapomogi dla wdów i sierot po legionistach.
Kiedy zawiodły rachuby na skuteczną pomoc Austrii i Niemiec w odbudowie państwa polskiego, w coraz większym stopniu liczono na własne siły. Taką dewizą kierowało się tajne stowarzyszenie pn. Polska Organizacja Wojskowa (POW), zrzeszająca głównie kolejarzy, studentów i uczniów gimnazjalnych. Wielickie koło POW, którym kierował Marian Jędral, szkoliło młodzież w zakresie przysposobienia wojskowego oraz udzielało pomocy polskim dezerterom z obcych armii (zwłaszcza po tzw. kryzysie przysięgowym). Podobne zadania stawiały przed sobą, działające w Szkole Realnej, drużyny skautowe. Ulubionym miejscem ćwiczeń wojskowych były ogrody na pagórkowatym terenie za szybem Górsko.
W życiu miejscowych szkół starannie pielęgnowano polskie tradycje. Kolejne rocznice ważnych wydarzeń historycznych: wiktoria wiedeńska, powstania narodowe, odnowienie Uniwersytetu Jagiellońskiego, były swoistymi lekcjami patriotyzmu. Wraz z przedłużaniem się wojny osłabieniu ulegał lojalizm wobec cesarza Austrii, a negatywny stosunek do zaborcy przybierał różne, czasem żartobliwe, formy. Uczniowie Szkoły Realnej odwracali wiszące w salach portrety najjaśniejszego pana, a na odwrocie malowali białego orła. Bywało też, że demonstracyjnie wynoszono na korytarz portrety cesarza, a w klasach zawieszano podobizny ks. Józefa Poniatowskiego.
Bardzo burzliwy charakter miały wydarzenia 1918 roku. Wielokrotnie odbywały się pochody przez miasto ze sztandarami o barwach narodowych, doszło nawet do strajku szkolnego. Z wielkim oburzeniem zareagowała społeczność Wieliczki na wiadomość o traktacie brzeskim (9 II 1918 r.), który był próbą wytyczeni przez obce państwa krzywdzących dla Polski granic. W odpowiedzi na to wielicka młodzież otwarcie wystąpiła przeciw zaborcy, ostentacyjnie strącając austriackie godła (dwugłowe orły) z budynków publicznych na terenie miasta, w których urzędowali przedstawiciele obcej władzy: starostwo, zarząd salinarny, urząd podatkowy, mierniczy i katastralny. W ich miejsce zawieszano polskie flagi i symbole. Szczególne trudności napotkano przy usuwaniu betonowego orła z budynku nadszybia Franciszka Józefa w centrum miasta. Przy aplauzie zebranego tłumu przystawiono drabiny strażackie i wyrąbano symbol austriackiego panowania. Natomiast zdjęty ze ściany Zamku Żupnego (siedziby Zarządu Salinarnego) olbrzymich rozmiarów dwugłowy orzeł niesiono ulicami miasta w kierunku Parku Mickiewicza i tam utopiono w stawie. W ten sposób mieszkańcy naszego miasta zrzucali trwające przez 146 lat jarzmo niewoli.
W Wieliczce znacznie wcześniej niż w innych miastach fetowano niepodległość. Już od 5 października 1918 r. na terenie kopalni soli, a potem w mieście, odbywały się demonstracje proklamujące zjednoczenie Polski: „... wieczorem manifestowali uczniowie swe patriotyczne uczucia, obchodząc ulice miasta z lampionami, muzyką, śpiewem i wznosząc okrzyki radości ...”. W kościołach odprawiano msze święte w intencji odrodzenia ojczyzny. W dniu 28 października 1918 r. wybrano delegatów Wieliczki do Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie – inżynierów Stanisława Skoczylasa i Edwarda Windakiewicza.
Grupa ochotników dowodzona przez chorążego Franciszka Borowca dokonała bezkrwawego rozbrojenia starosty powiatowego w jego mieszkaniu przy ulicy Dembowskiego, a stacjonujący w Pałacu Konopków oddział austriacki, w sile 48 czeskich żołnierzy, złożył broń i opuścił miasto. W imieniu powstałego w Krakowie lokalnego rządu – Polskiej Komisji Likwidacyjnej, wojskową komendę w powiecie wielickim objął kapitan Kazimierz Szczepański, dotychczasowy sekretarz Rady Powiatowej. Otrzymał rozkaz przeprowadzenia mobilizacji wszystkich mężczyzn w wieku do lat 35 i odebrania od nich przysięgi na wierność Polsce. W ten sposób utworzona została w Wieliczce pierwsza formacja Wojska Polskiego, zapewniająca bezpieczeństwo mieszkańcom miasta i okolicy. Do połowy listopada 1918 r. pod bronią stało już 500 żołnierzy, którzy pełniąc służbę wartowniczą – często po kilkadziesiąt godzin bez przerwy – zapobiegali anarchii oraz napadom rabunkowym na sklepy, okoliczne plebanie i dwory.
1 listopada 1918 r. z biur i urzędów oficjalnie usunięto portrety cesarskie, natomiast dziewięć dni później na zebraniu urzędników salinarnych oraz mężów zaufania rady robotniczej postanowiono zmienić dotychczasowe austriackie nazwy szybów: Cesarza Franciszka Józefa i Arcyksięcia Rudolfa, przywracając im nazwy historyczne: Regis i Daniłowicza. Jednocześnie przemianowano szyby wydrążone w okresie zaboru austriackiego: Cesarza Józefa na Kościuszki, Cesarza Franciszka na Paderewskiego i Cesarzowej Elżbiety na Św. Kingi.
11 listopada 1918 r. był pierwszym dniem nauki w spolonizowanych wielickich szkołach. W Szkole Realnej (obecnie Liceum Ogólnokształcące im. Jana Matejki) po mszy świętej do zgromadzonej młodzieży przemówili profesorowie Stefan Chmiel i Bronisław Wiśniowski, a następnie odbyły się występy artystyczne uczniów, ślubowanie miłości ojczyzny i sumiennej pracy dla niej, zakończone odśpiewaniem „Roty” i innych pieśni patriotycznych.
12 grudnia 1918 r. zarząd salinarny na czele z inż. Erazmem Barączem zorganizował uroczystość reaktywowania Szkoły Górniczej połączoną z nadaniem jednej z komór na podziemnej trasie turystycznej imienia Józefa Piłsudskiego. Warto dodać, że dopiero w 1997 r. stanął tam pomnik Marszałka autorstwa górnika-rzeźbiarza Stanisława Anioła.
Należy podkreślić, że nazwiska osobistości, które wniosły istotny wkład w dzieło odbudowy Rzeczypospolitej oraz miejscowości znane z rozegranych tam bitew, zostały utrwalone w nazewnictwie wyrobisk tutejszej kopalni soli: komory Józefa Piłsudskiego i Józefa Hallera, poprzecznie Rarańcza i Kaniów, szyby Paderewski i Wilson. Brygadier J. Piłsudski i generał J. Haller dowodzili polskimi formacjami na frontach I wojny światowej. Szerokim echem odbił się czyn zbrojny Polaków, wśród których było wielu Wielicznan, walczących m.in. pod Rarańczą (15/16 II 1918 r.) i Kaniowem (11 V 1918 r.). Sukces przyniosły też zabiegi dyplomatyczne. Ignacy Paderewski, pianista światowej sławy, a później premier rządu RP, w czasie artystycznych podróży zyskał uznanie i przyjaźń m.in. prezydenta Stanów Zjednoczonych, którym w tamtym czasie był Woodrow Thomas Wilson. W ogłoszonym 8 stycznia 1918 r. programie pokojowym wypowiedział się on zdecydowanie za utworzeniem niepodległego państwa polskiego.
W pierwszych latach Drugiej Rzeczypospolitej społeczność Wieliczki ufundowała okazały pomnik „poległym w wojnie światowej”, który usytuowano na plantach (pomiędzy Sztygarówką a budynkiem magistratu). W tym miejscu odbywały się manifestacje patriotyczne o czym świadczą zachowane fotografie. Niestety nie ocalał on do naszych dni. Zdemontowany w czasie zakładania plant w latach 30. ubiegłego wieku, nie powrócił już na swoje miejsce. Obecnie, doniosły fakt odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku upamiętnia na terenie naszego miasta bardzo skromny pomnik (przeniesiony z Parku Mickiewicza), gdzie z okazji świąt państwowych składane są kwiaty, i marmurowa tablica w klasztorze OO. Franciszkanów-Reformatów. Znacznie okazalej prezentuje się jednak obelisk na wzgórzu Kaim, wyznaczający najdalej na Zachód wysunięty punkt opanowany przez wojska rosyjskie idące jesienią 1914 r. na Kraków, postawiony przez Austriaków w pierwszą rocznicę tego wydarzenia.
oprac. Wojciech Gawroński